Wakacje pod gwiazdami – pierwszy na świecie hotel w kosmosie!

Ten artykuł przeczytasz w 2 min

0

Odyseja kosmiczna to jeden z klasyków kina, który został w ostatnich lata podkręcony do granic możliwości Interstellarem z Matthew McConaughey’em w roli głównej. Wydawałoby się, że podróże kosmiczne w odległe rejony galaktyki to nadal dla nas coś całkowicie niedoścignionego. Tutaj jednak można się nieco zdziwić, gdyż koncepcja kosmicznej turystyki nie jest tak odległa, jak mogłoby się wydawać. Obecnie ruszył bowiem pierwszy projekt kosmicznego kurortu. Ludzie już w 2027 będą mogli spędzić swoje wymarzone wakacje wśród gwiazd. O co chodzi i jak to wygląda w praktyce? Dowiedz się więcej właśnie tutaj!

Pierwszy hotel na orbicie okołoziemskiej!

Orbital Assembly Corporation to firma, która postanowiła spełnić marzenie wielu ludzi. Jeśli marzy Ci się podróż w przestrzeń okołoziemską, to być może uda Ci się to z udziałem sztucznej grawitacji, której koncept wykuł w naszych marzeniach Kubrick już w 1968 roku. Orbital Assembly Corporation zyskało jednak w oczach wielu potencjalnych inwestorów. Wizja stacji orbitalnej bowiem zachęca w niesamowitym stopniu. Przyszły hotel nazwie Voyager ma docelowo pomieścić nawet do 400 osób. Obiecujące, prawda?

Czy faktycznie powstaje taka stacja?

Tak, jeśli Orbital Assembly Corporation (OAC) zachęci jeszcze kilku istotnych inwestorów. Stacja kosmiczna Voyager byłaby wówczas w 2027 roku największą dotychczas stworzoną przez człowieka konstrukcją pozaziemską. Pomysł jest niesamowity, gdyż w jej wnętrzu znajdowałyby się bary, sale gimnastyczne oraz nawet sale balowe, pokoje hotelowe i biblioteki. Całe przedsięwzięcie wspierają eksperci z NASA, a także byli inżynierowie i piloci kosmiczni. Wszyscy specjaliści pracowali w ramach sił powietrznych USA.

Jak będzie wyglądała budowa stacji?

Początek ma być skromny. Nie bez powodu zresztą, gdyż najpierw konieczne jest osadzenie na orbicie przyczółka, który stanie się bazą wypadową i magazynem na surowce konstrukcyjne. Zbudowany ma zostać tam 60 metrowy prototyp, który urzeczywistni realne możliwości wytwarzania sztucznej grawitacji. Wystarczy bowiem wykorzystanie odpowiedniego momentu obrotowego kuli ziemskiej. OAC wykorzysta do tego dysk o średnicy blisko 80 metrów. Ten natomiast będzie kręcił się z prędkością 3 obrotów na minutę, zapewni przyspieszenie odśrodkowe o wartości 0,3 g. W ten sposób efekt będzie zbliżony do faktycznej grawitacji, ale znacznie lżejszej niż w przypadku Ziemi.

Jakie problemy stoją przed OAC?

Głównym jest finansowanie ich projektu. Niestety, ale konieczny jest zakup robota budowlanego STAR (Structure Truss Assembly Robot), który również jest w fazie koncepcyjnej. Dodatkowo konieczne będą prywatne firmy zdolne wynosić sprzęt i materiały budowlane na orbitę, a także kwestie przetrzymywania wszystkiego zgodnie z prawem kosmicznym. Milion dolarów uzbierany do tej chwili przez Orbital Assembly Corporation wydaje się niestety nadal niewystarczający. Jednak trzymamy kciuki, gdyż kto nie chciałby spędzić urlopu, chociażby na weekend obserwując naszą planetę z gwiazd?

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.