Charlie Watts: Perkusista Rolling Stones zmarł w wieku 80 lat

Ten artykuł przeczytasz w 2 min

0

Perkusista Rolling Stones Charlie Watts, który pomógł im stać się jednym z najlepszych zespołów rock’n’rollowych, zmarł w wieku 80 lat.

„Z ogromnym smutkiem ogłaszamy śmierć naszego ukochanego Charliego Wattsa. Odszedł w spokoju w londyńskim szpitalu w otoczeniu swojej rodziny” – poinformował rzecznik zmarłego artysty, we wtorek w oświadczeniu”. Oświadczenie zamieszczono na profilach społecznościowych The Rolling Stones.

pic.twitter.com/wi6333F6QF

Charlie Watts nie żyje. Miał‚ 80 lat
PAP

Trudna sytuacja zdrowotna

Zespół ogłosił na początku sierpnia, że ​​Watts nie weźmie udziału w najbliższej trasie koncertowej „No Filter” ze względu na swój stan zdrowia. Rzecznik perkusisty doprecyzował: „Charlie przeszedł zabieg, który zakończył się sukcesem, jednak w tym tygodniu jego lekarze doszli do wniosku, że obecnie potrzebuje odpoczynku i regeneracji”. Watts napisał wtedy w oświadczeniu, że ciężko pracuje, aby wrócić do formy.

Watts był nałogowym palaczem, u którego zdiagnozowano raka krtani w 2004 roku. Był leczony w londyńskim szpitalu Royal Marsden. Z choroby wyszedł po czterech miesiącach walki (w tym sześciu tygodniach intensywnej radioterapii).

Perkusista The Rolling Stones nie żyje. Charlie Watts miał 80 lat - GazetaPrawna.pl

Kim był Charlie Watts

Watts urodził się w 1941 roku, kiedy bomby Hitlera wciąż spadały na Londyn. Dorastał na przedmieściach Wembley w zachodnim Londynie. Od najmłodszych lat Watts pasjonował się grą na perkusji. Jego matka powiedziała, że ​​„wybijał na stole melodie kawałkami drewna lub sztućcami”, zanim jeszcze kupiła mu zestaw perkusyjny.

Charlie Watts nie żyje. Był najspokojniejszym muzykiem Rolling Stones - Muzyka

Na początku lat 60. zaczął grać na perkusji w londyńskich klubach na początku, jednocześnie pracując w ciągu dnia.

W styczniu 1963 roku po kilku wcześniejszych propozycjach zgodził się połączyć siły z Brianem Jonesem, Mickiem Jaggerem i Keithem Richardsem w ich raczkującej grupie The Rolling Stones. Jeszcze w tym samym miesiącu wykonał  z nimi swój pierwszy koncert w nowej grupie.

Swój początkowy sukces grupa osiągnęła dzięki wykonywanym coverom. Światową sławę przyniosły im przeboje Jaggera i Richardsa, takie jak „(I Can’t Get No) Satisfaction”, „Get Off of My Cloud”. Charlie Watts zagrał na wszystkich albumach zespoły (30 albumów) oraz nie opuścił, żadnej trasy koncertowej.

Charlie Watts – zupełnie inny niż reszta zespołu

Watts na scenie i poza nią był cichy i powściągliwy – nie wychylał się i pozwalał reszcie zespołu przykuwać uwagę publiczności.

„Właściwie nigdy nie byłem zainteresowany tym wszystkim i nadal nie jestem” – powiedział w wywiadzie dla „San Diego Tribune” w 1991 roku. „Nie wiem, czym jest show-biznes i nigdy nie oglądałem MTV. Są ludzie, którzy po prostu grają na instrumentach, i cieszę się, że jestem jednym z nich” – dodał.

Poza Rolling Stones, Watts grał również z kilkoma jazzowymi grupami. W 2016 roku Watts zajął 12. miejsce na liście 100 najlepszych perkusistów wszech czasów magazynu „Rolling Stone”.

 

 

 

 

 

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.