Blockchain i OZE – nowoczesne technologie z perspektywy kilku ostatnich lat

0

Nie jest tajemnicą, że w dzisiejszym świecie jesteśmy świadkami prawdziwej rewolucji. Dotyczy ona przede wszystkim pojawienia się wielu ambitnych projektów opartych o tokeny i technologię blockchain. Tokenizacja ICO (Initial Coin Offering) zapewnia wielu mniejszym projektom na sfinansowania swoich pomysłów nawet bez większego kapitału. Polega to na tym, że wystarczy mieć dobry koncept, a inwestorzy znajdą się sami. W zamian za fundusze na start otrzymują oni bowiem w zamian tokeny, które nie tylko stanowią walutę w obiegu wewnętrznym, ale również pozwalają na uzyskiwanie zniżek i bonusów, takich jak m.in. dostęp na zasadzie pierwszeństwa. Każda branża musi zetknie się z tą technologią i OZE nie jest wyjątkiem od reguły. Więcej dowiesz się właśnie tutaj!

Blockchain to przyszłość nie tylko energetyki

Warto wspomnieć, że technologia łańcucha bloków wykorzystywana jest na całym świecie w mniejszym lub większym stopniu. Zresztą nie bez powodu, gdyż pozwala m.in. na dokonywanie w pełni transparentnych i zautomatyzowanych transakcji. Dodatkowo umożliwia udostępnianie wielu informacji publicznie, przez co spełnia w ten sposób niektóre z potrzeb wynikających ze zrównoważonego rozwoju. Prawda jest taka, że głównym problemem współczesnego sektora energetycznego jest jego wysoka centralizacja. Rynek należy bowiem do wielkich marek, które wręcz monopolistycznie narzucają ceny energii. Bardzo ciężko jest przebić się mniejszym firmom, a w szczególności startupom, które opierałyby się np. głównie o OZE. Tutaj z kolei w opozycji stoi właśnie blockchain, którego główną cechą jest aspekt zdecentralizowany całej sieci.

Dlaczego blockchain i OZE idą ze sobą w parze?

Ze względu na to, że w większości odnawialne źródła energii dopiero wchodzą na rynek. Obecnie prawdziwym trendem jest fotowoltaika oraz np. energia wietrzna. Nie jest ona zbytnio promowana przez scentralizowany system energetyki dlatego, że obecnie podminowuje w pewien sposób zysku generowane przez m.in. energetykę cieplną. Niekorzystnie wpływa więc na pozycję molochów w stosunku do konsumentów. Przeważnie na świecie energię dostarcza kilka firm, dlatego każda posiadając wielomiliardową wartość wyklucza możliwość ograniczenia swoich przychodów. Dopiero jeśli to większe marki energetyczne postanowią przerzucić się na OZE, będziemy mogli mówić o faktycznym kroku w stronę energetyki proekologicznej.

Czy blockchain i OZE mają szansę w starciu z monopolem energetycznym?

Tak, gdyż nie wykluczamy prywatnych mniejszych startupów. Technologia blockchain może wspomóc mniejszą energetykę i sprawić, by była tańsza. Dotyczy to także zastosowania w ramach monopolistów. Jeśli ograniczymy koszty transferowe, a także konieczność udziału człowieka w całym procesie, to będzie to skutkować niższymi stawkami energii. Wykluczenie pośredników z łańcucha dostaw energii to podstawa, która pozwoli ograniczyć koszty po stronie m.in. konsumenta., dzięki czemu każdy będzie mógł być zadowolony z używania energii płacąc mniej. Wystarczy tokenizacja np. małej farmy wiatrowej, która będzie stała w opozycji do energetyki scentralizowanej.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.